Heban Heban

Hovawart, kombinator, wielbiciel smaczków wątrobianych, porywacz skarpetek i niszczyciel wszystkiego czego teoretycznie nie da się zniszczyć, wykorzystujący swoją nieprzeciętną inteligencję głównie w niecnych celach :)

All articles by Heban

 

Jak zrobić rozróbę w hotelu i dlaczego nie zobaczyliśmy hovków na wystawie w NMD

Pamiętacie naszą pierwszą wystawę w Kielcach? Moi postanowili wybrać się na drugą, ale tym razem jedynie w charakterze widzów. Sobota rano – pobudka, śniadanie, hop do samochodu i w stronę Nowego Dworu Mazowieckiego. Na miejscu – mnóstwo samochodów, ludzi, psów i zapachów. Ruszyliśmy z Moimi do środka w poszukiwaniu hovków, trafiliśmy przed wejście na halę...
Czytaj dalej...  

To mój kijek!

Zawsze fascynowały mnie kijki ale zazwyczaj jakoś wolałem je obszczekiwać niż nosić w pysku. Ale ostatnio okazało się, że kijki są całkiem fajne a jak już zdecyduję się przylecieć z takim kawałkiem gałęzi do Moich to możemy się razem całkiem fajnie bawić w przynieś-leć. Mój jest w tym trochę lepszy, bo jego kijki lecą daleeeeeeko...
Czytaj dalej...  

Służewski Kiermasz Rękodzieła i akcja DogBlog na rzecz psów po raz 2!

Gdzie? Warszawa, ulica Puławska 255 Służewski Dom Kultury Wyświetl większą mapę Dlaczego warto przyjść? Możecie znaleźć coś niepowtarzalnego dla siebie lub sprawić komuś prezent a przy okazji pomóc potrzebującym psom z Fundacji Zwierzęca Polana! Zapraszamy wszystkich, którzy cenią sobie oryginalność i ręczną, artystyczną robotę. Na naszym kiermaszu znajdziecie niepowtarzalną biżuterię, torebki, zabawki i piękne przedmioty...
Czytaj dalej...  

Tollerowa sobota

Kiedy Moi biegali rano po domu, pakując mój plecak w smaki i kliker wiedziałem, że zapowiada się mała wyprawa. Jeszcze tylko szelki, szybkie siku przed podróżą i hop do auta. Kiedy już ruszyliśmy okazało się, że tym razem nie jedziemy jak co tydzień na szkolenie do Zuzika ale w zupełnie inną stronę. Kiedy tylko wjechaliśmy...
Czytaj dalej...  

Posylwestrowe newsy i najlepsze miejsce na obgryzanie cielęcej kości

Trochę się nie odzywaliśmy ale ostatnie dni były na tyle zajmujące, że Moi nawet nie zdążyli porobić żadnych zdjęć. Dlatego dzisiaj znajdziecie u nas jedynie kilka ciekawostek z ostatnich dni. W święta dużo spacerowaliśmy z Moimi, nasz las już na tydzień przed Sylwestrem dudnił echem wystrzałów ale ja na szczęście byłem skupiony na zwiedzaniu nowych...
Czytaj dalej...  

Święta, skradzione buziaki i śnieżne szaleństwa :)

Wiecie co? Dziwny ten ‚świąteczny’ czas, w ciągu 2 dni odwiedziłem aż 3 miejsca pełne człowieków, pełne jedzenia i pełne zamieszania. Ludzi uwielbiam, więc z każdym chętnie się witałem, zamieszanie pozwoliło mi na kradzież paru buziaków a kilka osób podzieliło się ze mną opłatkiem i życzyło mi zdrowia ale smakołykami ze stołu nie podzielił się...
Czytaj dalej...  

Wszystkiego NajlePsiego! ;)

Z racji tego, że dziś ma się podobno ‚skończyć świat’ składamy Wam życzenia nieco wcześniej. :) W te Święta życzymy Wam dużo miłości – tej psiej i tej ludzkiej, rodzinnych, spokojnych Świąt oraz dużo wolnego czasu na spacery i szaleństwa z Waszymi czworonogami! ;) Heban, Agnieszka i Łukasz...
Czytaj dalej...  

Co się kryje pod śniegiem?

Przedwczoraj dowiedziałem się, że nic dobrego… Ponieważ w ciągu tygodnia nie mamy zbyt wiele oświetlonych miejsc na wieczorne spacery zawsze z niecierpliwością czekam na weekendy, kiedy Moi zawsze zabierają mnie na dłuuuugie wypady w różne ciekawe miejsca. Zawsze bezbłędnie rozpoznaję moje ulubione 2 dni, bo wstajemy wszyscy razem rano, wspólnie jemy śniadanie (chociaż dobrze wiem,...
Czytaj dalej...  

Spotkania: Duffo i Psiolubne miejsce: Dziki Zakątek w Choszczówce

Zimno, zimno coraz zimniej… Ale Moi mrozu ani śniegu się nie boją i wybraliśmy się długi spacer po lesie. Tym razem wędrówkę rozpoczęliśmy z drugiej strony ‚naszego’ lasu – od Choszczówki. Kiedy tylko dojechaliśmy na miejsce zobaczyłem mnóstwo czworonogów, a wśród nich mojego nowego psiego  kumpla – goldena Duffo, który przyjechał razem z Ewą. Spacer...
Czytaj dalej...  

Idzie zima…

…co mnie bardzo cieszy, bo futro mam coraz dłuższe i uwielbiam chłodniejszą pogodę. :) Wczoraj byliśmy z Łukaszem na porannym męskim zimowym spacerze. Szaleliśmy na wydmach, nurkowałem we wrzosie pełnym śniegu… zresztą, zobaczcie sami: Post i foty z dedykacją dla Enki i Puzona z Puzonowego Świata. ;)...
Czytaj dalej...  

Spotkania: Fado z Psich Wędrówek

Już tyle razy opowiadałem Wam o Moim lesie, że pewnie macie już trochę dosyć. :) Ale ja naprawdę uwielbiam to miejsce a w weekend na wspólny spacer dała namówić się Iwona razem z Fado z Psich Wędrówek. Ruszyliśmy przez las w stronę kopalni piasku, po drodze spotykając pasjonatów samochodów 4×4 oraz innych psich spacerowiczów. A...
Czytaj dalej...  

Kiedy przychodzą goście…

Moi próbowali nauczyć mnie kiedyś ‚psiego śpiewu’ i wydawali dziwne odgłosy, które wywoływały jedynie moje zdziwienie. Aż pewnego dnia pojawił się u nas w domu dzwonek wygrywający różne melodie i kiedy znalazłem swoją ulubioną piosenkę postanowiłem dać mały koncert. Tak naprawdę daję je za każdym razem, kiedy przychodzą do nas goście… Ale tylko do tej...
Czytaj dalej...  

Kielce pełne hovków i nasza pierwsza wystawa

Z samego rana w niedzielę, 11 listopada, Moi zabrali mnie na przejażdżkę. Bardzo lubię wszelkie podróże więc kiedy wyjeżdżaliśmy przez chwilę kręciłem się na tylniej kanapie, a kiedy znalazłem najwygodniejsze miejsce poszedłem spać. Obudziło mnie dopiero zwalniające auto i jakie było moje zdziwienie gdy zobaczyłem, że do samochodu wsiada Ewa – pani Diny, czyli mojej...
Czytaj dalej...  

Psia plaża w Międzyzdrojach

Choć wakacyjny sezon minął już dawno temu Moi zabrali mnie nad morze! :) Dlaczego ze wszystkich nadmorskich miejscowości wybrali Międzyzdroje? Odpowiedź jest prosta – psia plaża. I choć w trakcie sezonu psiaki mogą swobodnie hasać po specjalnie wyznaczonym dla nich odcinku (sektor L do M), tak po 31.10. z psem przejdziecie legalnie przez całą długość...
Czytaj dalej...  

Co się stało z moim lasem?

Tak było jeszcze kilka dni temu:   A tak w niedzielę:   … biały czy żółty piach? Nieważne, na obydwu szaleje się równie fajnie! ;)  ...
Czytaj dalej...  

Dwa hovki to szczęśliwe hovki

Hej, jak wrażenia po weekendzie? Ja pierwszy raz widziałem taki dziwny deszcz – lepki i zimny… Właściwie to mi nie przeszkadzał, bo my hovki lubimy zimniejsze temperatury i niepogody się nie boimy ale zdziwiłem się na widok białego, zimnego piachu, który nagle wyrósł na naszym podwórku. Najpierw stanąłem na nim ostrożnie łapkami a potem dałem...
Czytaj dalej...  

Klik!

Ostatni tydzień i weekend był u nas równie pracowity co poprzedni :) Moi mówią, że jestem coraz sprytniejszy ale żebym wyrósł na mądrego i zrównoważonego psa muszę wciąż nad sobą pracować – właściwie, jak mawia Moja, to do pracy musimy przyłożyć się wszyscy. Bo za mądrym psem powinien stać mądry opiekun, dlatego na szkoleniu tak...
Czytaj dalej...  

Hopki, slalom i tunel – czyli mój wstęp do agility

Hej jak Wam minął weekend? Moja wreszcie mogła zaczerpnąć trochę świeżego powietrza po tygodniu choróbska, więc pojechaliśmy we trójkę na szkolenie. Pamiętacie jak pisałem Wam o mojej nauce? Ten weekend stał pod znakiem „Zuzika” (Centrum Edukacji Kynologicznej Zuzik). Z Piotrem, który jest naszym szkoleniowcem i jednocześnie konsultantem behawioralnym, Moi poznali się już jakiś czas temu....
Czytaj dalej...  

Bąbelki

...
Czytaj dalej...  

Jest czas na zabawę i czas na naukę – socjalizacja i Psie Przedszkole

Cześć, zimno ostatnio prawda? A pamiętacie jeszcze jak piękny był ubiegły weekend? Moi nie mogli przepuścić takiej pogody i zabrali mnie na Pola Mokotowskie. Pamiętacie pewnie o psiej polanie na polach? Właśnie tam ruszyliśmy zaraz po wejściu do parku i nie zawiedliśmy się, tyyyyyylu było kolegów i koleżanek do zabawy. :) A ja jak wiecie...
Czytaj dalej...  

W ‚hebanowym’ lesie

Hej, pamiętacie jak pisałem Wam o mojej leśnej miejscówie? Moi wybrali się ze mną ostatnio na poranny spacer we mgle. Spacerując nieco inną ścieżką niż zwykle trafiliśmy na kopalnię piachu Choszczówka, która robi wrażenie ilością przestrzeni i piasku. Chyba Wam jeszcze nie wspominałem jak lubię piasek? W naszym lesie jest sporo wydm, na których uwielbiam...
Czytaj dalej...  

Spotkania: Pobawimy się w Berka?

Hej, jak spędziliście sobotę? Moja stała pod znakiem totalnego szaleństwa! :) Poznałem dzisiaj Gordon Setera Berka. Wiecie jaki to fajny gość? I ma też swój własny blog, o tutaj: piesberek.wordpress.com. Moi czytają przygody Berka i kiedy Ewa zaproponowała wspólny wypad, bardzo się ucieszyli, że będziemy mogli poznać się osobiście! :) Wybraliśmy się do lasu Bielańskiego, gdzie...
Czytaj dalej...  

Ja też chcę na kanapę!

Hej, hej moi drodzy, dzisiaj krótki wpis. Wczoraj pisałem Wam o lisku, oto on: Co do zabaw i szaleństw Moi nakręcili dwa filmiki, na których możecie zobaczyć jaki ze mnie mały wariat:       A wiecie, że nauczyłem się ostatnio wdrapywać na meble? :) Wczoraj pozazdrościłem Mojemu, który odpoczywał na mięciutkiej kanapie i postanowiłem,...
Czytaj dalej...  

Szlaban, trzy kubki i zdechły lisek (minitest zabawki Skineeez Stuffing Free)

Witajcie po małej przerwie. :) Pamiętacie jak pisałem Wam o szczepieniu? No właśnie… mam szlaban domowy i jeszcze 2 dni nie mogę nigdzie podróżować z moimi, że o spacerach do lasu nie wspomnę… Szaleję więc na podwórku, a moi starają się znajdywać dla mnie coraz to nowe zabawy. Ostatnio bawiliśmy się nawet w ‚trzy kubki’,...
Czytaj dalej...  

Familia

Cześć! Jak Wam minęła sobota? Ja miałem dzisiaj masę wrażeń! :) Odwiedziłem moje dwie ulubione damy – moją mamę Dinę i Panią Ewę. O a to moja mama, piękna prawda? Jak każda mama, moja jest dla mnie autorytetem, bardzo ją szanuję i słucham uważnie ale nie zawsze… ;) A jak już mówimy o rodzinie poznałem...
Czytaj dalej...  

Miasto (nie)psyjazne?

Witajcie, ostatnio wspominałem Wam o naszych wypadach do lasu. Moja mówi, że we trójkę jesteśmy szczęściarzami mając taką okolicę niedaleko od domu. Pewnie już wiecie, ale pochwalę się raz jeszcze, że tuż pod nosem mamy las i jezioro, a Moi często zabierają mnie na fajne, długie spacery. :) O takie: Niedawno Moja opowiedziała mi ciekawą...
Czytaj dalej...  

Dog Chow

Hej! Byliście na Dog Chow na Polach? Ależ tam było dużo ludzi i psiaków! Moi chcieli pokazać mi wysportowanych kolegów ale na pokazach był trochę za duży tłum, zdecydowanie za duży jak na malucha takiego jak ja. Ale co tam zawody, jakiego miałem kompana do zabawy! Moi poznali mnie z Fado, psiakiem Kasi i Mateusza,...
Czytaj dalej...  

Hovkowe podróże: Zegrze / Starówka

Cześć! Trochę mnie nie było, ale to dlatego że ostatnie dni spędziłem na podróżach. Mieszkamy niedaleko Zegrza, a jak mawiają Moi grzechem byłoby żebym nie poznał swojej okolicy, a przecież nie jestem psem podwórkowym ale światowym. :) Wybraliśmy się więc do Portu Nieporęt, gdzie dla małego rozrabiaki znajdzie się zarówno kawał polany jak i trochę...
Czytaj dalej...  

Hovkowe podróże: Pola Mokotowskie

Dzień dobry! Miło spędziliście wczorajszy wolny dzień? Ja bardzo! :) Moi zabrali mnie na Pola Mokotowskie – ileż tam było zapachów, ile trawy, krzaczków i nowych kompanów do zabawy! Zwiedzałem, wąchałem, latałem za piłeczką i znów wąchałem, było niesamowicie ale te wszystkie nowości strasznie mnie zmęczyły. Moi postanowili więc, że idziemy odpocząć, napić się wody...
Czytaj dalej...  

Pracowity tydzień

Witajcie! Minęło kilka dni, ale za to jakich dni! Uczyłem się nowych rzeczy, odwiedzałem nowe miejsca i spotykałem nowych znajomych. I uwierzcie mi, uwielbiam takie nasze ‚Dni odkrywcy’ ale najlepiej i najbezpieczniej czuję się w domu z ‚moimi’. A co działo się u mnie przez ten cały czas? Chyba najlepiej będzie jak zobaczycie sami: kapcie,...
Czytaj dalej...  

Playtime – video

...
Czytaj dalej...  

Kilka dni później / Few days later

Minęło kilka dni, już dobrze poznałem dom i moich opiekunów a z mojej nieśmiałości nie pozostało zupełnie nic. ‚Moja’ mówi, że powinienem zmienić ksywkę na ‚Huragan’, ‚Mój’ że na ‚Diavolo’, ale czy to moja wina, że mam tyle energii a kostki i ręce wyglądają tak zachęcająco do zabawy? I na prawdę nie rozumiem dlaczego nie...
Czytaj dalej...  

Home Sweet Home

Jestem już w nowym domu. Przyjechałem tu wczoraj i jeszcze wczoraj nowe oznaczało nieznane i zdarzyło mi się kilka westchnień za mamą i wszystkimi znanymi mi dotąd ‚człowiekami’. Ale postanowiłem być dzielny, no i znałem troszkę moich nowych ‚człowieków’ więc po solidnej drzemce i małym co nieco postanowiłem się nieco nieśmiało zaprzyjaźnić. W nocy byłem...
Czytaj dalej...