Dogtrekking po Kampinosie z Teslą i Esią

kampinosico

Sobota miała być jednym z ostatnich pięknych, słonecznych weekendowych dni przed prawdziwą jesienią. Było trochę inaczej… Kiedy ruszaliśmy we trójkę z domu spakowani w szele, wodę dla Hebana i wodoszczelną torbę na aparat – zaczęło padać. Ale deszcz nam nie straszny więc pół godziny później parkowaliśmy pod Kampinowskim Parkiem Narodowym. Inicjatorką wspólnego dogtrekkingu była Ola...
Czytaj dalej...