Szlaban, trzy kubki i zdechły lisek (minitest zabawki Skineeez Stuffing Free)

f142

Witajcie po małej przerwie. :) Pamiętacie jak pisałem Wam o szczepieniu? No właśnie… mam szlaban domowy i jeszcze 2 dni nie mogę nigdzie podróżować z moimi, że o spacerach do lasu nie wspomnę… Szaleję więc na podwórku, a moi starają się znajdywać dla mnie coraz to nowe zabawy. Ostatnio bawiliśmy się nawet w ‚trzy kubki’, Moja szukała zabaw edukacyjnych i znalazła tą grę na stronie Zuzika. My bawimy się na razie dwoma i już wiem, że pod jednym kubkiem zawsze kryje się coś pysznego – tak to ja się mogę edukować zawsze! :D A Wy znacie może jakieś fajne psie zabawy?

Moi lubią łączyć zabawę z nauką, więc oprócz naszych beztroskich gonitw, głupawek i totalnego psio-ludzkiego szaleństwa, na krótkie chwile zamieniam się w pilnego ucznia. :) Pilnego, głównie ze względu na te pyszne ciacha z wątróbką, którymi mnie nagradzają. ;) A że niezły ze mnie łasuch umiem już siadać, leżeć, dawać łapę, zostawać i dawać głos! Wiem też o co chodzi moim kiedy mówią mi ‚zostaw’ ale tak trudno rozstawać mi się z kapciami, skarpetami i moimi innymi cennymi zdobyczami, więc udaję że nie rozumiem co do mnie mówią. :D

Co do zdobyczy to Moi ostatnio sprawili mi maskotkę typu stuff-in, przynajmniej tak było napisane na opakowaniu, jak mówi Moja. Rodzaj zwierzaka wybrałem sobie sam, bo w hurtowni byliśmy razem (chyba nie muszę Wam mówić jaki byłem zachwycony tymi wszystkimi zapachami i rzeczami :D) i wypadło na liska! Moja ucieszyła się, że nawet fajne te zabawki z miejscem na wsadzenie butelki i jak tylko wrócimy zobaczymy czy mi się spodoba. Po powrocie Moja odcięła metki i zaczęła szukać rzepów do wsadzenia ‚wypełniacza’… ale rzepów nigdzie nie było… spojrzała jeszcze raz na opakowanie i złapała się za głowę, Mój spoglądając jej przez ramię i śmiejąc się głośno przeczytał ‚no stuff-in, perfect for hunting dogs’…

Skinneeez Stuffing Free Dog Toy / doggiestuff.co.uk

Na opakowaniu było też napisane, że bez wypełnienia lisek jest bezpieczniejszy dla psa oraz że stymuluje popęd myśliwski u czworonogów. Moja również się zaśmiała i nazwała liska ‚zdechlakiem’, ale wiecie co? Ja tego zdechlaka naprawdę polubiłem, szarpię nim i rzucam w różne strony ale czy wzbudza we mnie instynkt łowiecki? No nie wiem… :)

Po 2 miesiącach przeciągania i rzucania we wszystkie strony, lisek niestety najpierw rozdarł się w środkowej częścia niedługo potem stracił przednią piszczałkę. Tu pochwała dla twórców za ten ‚no stuffing’ bo Heban mógł go używać nawet po rozdarciu, ale… minął kolejny miesiąc swędzących zębów i lis umarł śmiercią tragiczną z rozczłonkowanymi elementami i wielką dziurą w pyszczku. Moja ocena ogólna zabawki to 4/5. Punkt za brak wypełnienia, minus za słabe szwy. Następnym razem kupimy wersję z możliwością włożenia do środka zwierzaka plastikowej butelki. – Aga

f141

f142f143f144f145f147

Heban

Hovawart, kombinator, wielbiciel smaczków wątrobianych, porywacz skarpetek i niszczyciel wszystkiego czego teoretycznie nie da się zniszczyć, wykorzystujący swoją nieprzeciętną inteligencję głównie w niecnych celach :)

2 komentarze

  1. piesberek   •  

    Przedostatnie zdjęcie wymiata:D SUPER!!! Hebanek rośnie jak na drożdżach. Ja lubiłam bawic sie z Berkiem tak: chowalam smakolyk w reku w zacisnietej pięsci i psiak próbowal sie do niej dostac a ja mowilam Zostaw. Musial usiasc i czekac cierpliwie. Wtedy mu dawalm ciuciuska (smakowlyk). Potem zaczelam to robic z otwarta dlonią, tak ze Berek widzial smakolyk ale mowilam zostaw i musial czekac jak mu podam i powiem Masz. Widze ze i tak juz Heban umie robic Zostaw ale nigdy nie zaszkodzi jeszcze porodzic. Berek to szybko zapomina LOL

    • Heban   •     Autor

      Hej Berek! Moi też bawili się ze mną w zostaw z zamkniętą dłonią i szło mi nawet całkiem nieźle ale co do smakołyków w otwartej… no cóż, jestem wyjątkowo szybki ;)

Zostaw komentarz! Lubimy znać Twoje zdanie :)