Test: obroża Furkidz – Spider’s Web | Martingale 4cm

icofurkidz

Równo dwa miesiące temu zamówiliśmy pierwszą obrożę materiałową dla Hebana.

Dlaczego tak długo zajęło mi kupno tego typu obroży? Przede wszystkim dlatego, że bałam się o jej trwałość. Na co dzień, na zmianę z szelkami Juliusa, używamy Rogz’a Lumberjack’a XL, która jest niezwykle wytrzymała. Dlatego przed zakupem postanowiłam podpytać na hebanowym fanpage’u o Wasze zdanie w kwestii tzw. cottonów. Opinie, nie licząc małych wyjątków, wyglądały następująco: „Tego typu obroże są bardzo ładne, ale należy uważać na wodę i pranie gdyż szybko blakną, mogą się też trochę przecierać”.  Wiedziałam, ze jeśli zainwestujemy w naszą materiałówkę będzie ona raczej okazyjnie noszoną obrożą. :)

No dobra, pozostawało tylko pytanie który sklep wybrać? Internetowych butików z tego typu akcesoriami jest mnóstwo, m.in: Pawsitive Dog Design, Furkidz, DogStyle, Martis, Gadżeciaki, OhMyPet, Kudłaty art, Superdog, Tutti i zapewne wiele innych, których jeszcze nie znamy.

Wybór sklepu uzależniłam od wzoru, który mi się spodoba i możliwości uszycia obroży o szerokości 4 cm. Padło na obrożę Spider’s Web od Furkidz.eu. Koszt: 32 zł + przesyłka.

Co do rodzaju zapięcia wybrałam martingale. Dlaczego? Po pierwsze do tej pory używaliśmy łańcuszka półzaciskowego, więc chciałam wypróbować nową opcję, po drugie Heban potrafi ciągnąć naprawdę mocno więc słaba plastikowa klamra mogłaby by nie wytrzymać naporu, plus hebanowy kark jest dość szeroki w stosunku do głowy więc generalnie półzacisk to dla nas najlepszy wybór.
furkidz1

Moje pierwsze wrażenie po odpakowaniu furkidza to solidne przeszycia i mocne metalowe wykończenia plus fajny, soczysty kolor. Obroża okazała się porządniejsza w wykonaniu niż przypuszczałam.
furkidz2
furkidz3

 

Ale jak się sprawdzi po dłuższym czasie użytkowania? Dałam jej dwa miesiące na przetestowanie w „przyjaznych” warunkach, tzn. starliśmy się nie zakładać jej Hebanowi podczas deszczowej pogody, była wystawiona na łagodne jesienne słońce, nie praliśmy jej i nie tarzała się razem z Puchatym w błocie. :) Częstotliwość noszenia przez Hebana: 3/4 dni w tygodniu.

Czy przetrwała? Jak najbardziej :)

A jak wygląda podsumowanie po 2 miesięcznym użytkowaniu?

na plus:

  • ciekawy wzór :)
  • mocne szwy i porządne metalowe elementy
  • plus za możliwość wyboru 4 cm szerokości
  • martingale bardzo dobrze sprawdziło się jako forma półzacisku

 

na minus:

  • pojawiły się pierwsze delikatne zmechacenia i przetarcia, ale nie takie zagrażające użytkowości obroży
  • nie zakładamy jej w deszczowe, błotniste dni
  • raczej nie na zimowe pluchy
  • dodatkowo zastanawiam się jak kolor utrzyma się w letnim palącym słońcu

furkidz4

Na koniec, zbierając wszystkie za i przeciw muszę przyznać, że zakup uważam za udany. Obróżka mimo, że nie jest brudoodporna, świetnie sprawdza się na spacerach ze względu na swoją szerokość i formę zapięcia oraz wydaje się bardzo przyzwoicie wykonana. Sam wzór Furkidza wyjątkowo mi się spodobał i nawet kiedy już obroża straci swój kolor na pewno posłuży nam dłużej pod względem „technicznym”.

Jako ciekawostkę mogę dodać, że pajęczy wzór Puchatego doskonale sprawdził się na Halloween ;)

 

Agnieszka

'Moja' - miłośniczka psów, grafik i pasjonat fotografii, największa fanka Hebana :)

14 komentarzy

  1. Klaudia   •  

    Hej
    Ja właśnie wczoraj też po dłuższych przemyśleniach skusiłam się na zakup obroży w furkidz, także czekamy z psinką na nią i zobaczymy jak się spisze :)

    Zapraszam na mojego fotobloga zwierzęcego, może Ci się spodoba :) http://www.klaudiachojnacka.blog.pl

    • Agnieszka   •     Autor

      Jaki wzór? :)

      Z chęcią do Was zajrzymy.

  2. agaj   •  

    Ja też kupiłam 2 obroże o szerokości 4cm, typu martingale z FurkidZ i byłam z nich bardzo zadowolona, gdy używał ich mój (niestety niedawno zmarły) Sznaucer Olbrzym. Bardzo wygodne, gdy chciałam przytrzymać psa za obrożę i przy okazji miałam pewność, że taka szerokość jest komfortowa dla szyi. Niestety, wraz z częstym użytkowaniem, w starszej obroży dość brzydko przetarła nam się tkanina ze wzorem po wewnętrznej stronie małej pętli. Czytałam artykuł, bo byłam ciekawa, czy macie podobne doświadczenia w tym temacie :). Mam jeszcze suczkę, ale to jest maleństwo 6kg, które nie ciągnie na smyczy i brudzić również się nie lubi, więc jej spokojnie zamawiam komplety z plastikowym zatrzaskiem (podoba mi się, że jest wyprofilowany do szyi oraz lekki) i mimo wielokrotnego prania, kolor przetrwał. Wzory są tak piękne, że bronią się same, więc pisać o tym dużo nie trzeba :)

    Wspaniała strona, będę odwiedzać częściej. Pozdrawiam :)

  3. Sylwia & Tyson   •  

    świetna obroża, ale ja dla mojego maluszka wybieram jednak szelki ;d

  4. Natalia   •  

    Ginny ma identyczną (no, troszkę mniejszą ;)) obrożę z furkidz i też jesteśmy bardzo zadowolone. Tylko tak, jak piszesz – nie jest ona na każdą okazję.

    • Agnieszka   •     Autor

      Ten wzór jest na prawdę urokliwy, do Ginny na pewno świetnie pasuje ze względu na kolor sierści ;)
      Jak ostatnio zaglądałam na furkidza, pająki już nie były dostępne.

  5. Kaśka   •  

    Też lubię szerokie obroże, a jak mają do tego ciekawy wzór, to już w ogóle :) Do tej pory omijałam raczej materiałówki, bo nie było an tyle szerokiej, żebym odważyła się zakupić ja dla psa . Z drugiej strony Puzon to spacerowy brudas, więc obroża raczej zbyt długo by u nas nie przetrwała.
    Ale za to Heban wygląda świetnie :) Pasują mu takie mocne kolorki

    • Agnieszka   •     Autor

      Dzięki Kasia ;) My do brudnej roboty używamy już od długiego czasu Rogza, polecam dla Puzona, tylko niestety one chyba mają szerokość w okolicach 3 cm.

  6. weronika   •  

    No nie ma co wygląda na bardzo solidną obrożę ;) Wzór nietypowy, oryginalność przede wszystkim a co!:) Pewnie posłuży długi czas, pozdrówka

    • Agnieszka   •     Autor

      Też mam taką nadzieję Weronika ;)

  7. Anonim   •  

    Ja bardzo lubię bawełniane obroże. Może i są mało wytrzymałe, ale jak się ich używa w odpowiedni sposób to wytrzymują długo, a poza tym są śliczne :).
    Kiedyś miałam dla Skwarka materiałowego furkidza i do tej pory się dziwię jak to się stało, że prawie wcale się nie zniszczył, a był używany rok, nie codziennie ale na zmianę z jedną inną obrożą. Poza tym obroża często była brudzona i często prana, a jedyna jej wada to to, że kolory zrobiły się odrobinę mniej intensywne, ale jak ktoś nie ma porównania z nową obrożą to by tego nie zauważył. Nie pojawiły się żadne przetarcia. Wydaje mi się teraz, że po prostu jedne psy mają tendencję do szybkiego niszczenia obroży, a inne nie :).

    • Agnieszka   •     Autor

      Nasza na razie trzyma się nieźle, oby jak najdłużej ;)

  8. Evela   •  

    lubię szerokie materiałowe obroże, wbrew pozorom są dużo lepsze dla dużych psów. Może trochę przeszkadzają w widoku jednolitego psa, ale mimo wszystko wolę szerokie bo łatwiej prowadzi się psa, a przed wszystkim nie ciągnie tak psa i nie drażni na szyi.

    • Agnieszka   •     Autor

      Duży pies = duża siła, jak u nas, a im mniejsza szerokość obroży tym bardziej pies się „dusi” tak jak piszesz, dlatego sami zdecydowaliśmy się na szerszą.

Zostaw komentarz! Lubimy znać Twoje zdanie :)