TEST: Pasa biodrowego i smyczy do joggingu / trekkingu firmy Julius K9

tlopas

W życiu każdego aktywnego psiarza, prędzej czy później, przewinie się temat pasa biodrowego i amortyzowanej smyczy. Dobór całego sprzętu do dogtrekkingu czy canicross’u to temat rzeka, w który warto się zagłębić zgodnie z formą aktywności, jaką chcemy uprawiać z naszym futrzakiem.

U nas temat sprzętu do dogtrekkingu, pojawił się już jakiś czas temu, gdyż nasza codzienność obraca się, wokół łąk, lasu, jeziora, miasta i długich spacerów z Puchatym. Z Hebanem zdecydowanie najczęściej wędrujemy czy truchtamy – rekreacyjnie, na krótkich i długich dystansach. Z perspektywy psiego wyposażenia, w przypadku Puchatego idealnie sprawdzają dwa rodzaje szelek IDC od Juliusa (jak, co i dlaczego przeczytacie tutaj i tutaj.).

W kwestii kryteriów, co do „ludzkiej” części sprzętu, zależało nam przede wszystkim na: solidnym wykonaniu i dobrej amortyzacji (przy 33 kg Puchatym to ważne), swobodzie ruchów z dodatkową możliwością kontroli Hebana w mieście  oraz możliwości dopasowania pasa do naszej dwójki.

Przez trzy miesiące mieliśmy okazję przetestować, w różnych warunkach, zestaw pasa i smyczy z amortyzatorem do biegania i trekingu z psem powyżej 25 kg, Julius K9, od p1es.pl.

 

Jak wypadł z perspektywy naszej aktywności z Hebanem i czy spełnił nasze oczekiwania co do zestawu „w terenie” oraz podczas spacerów po mieście?

Jakość wykonania, zarówno pasa, jak i smyczy z zestawu, jak w przypadku innych produktów Juliusa, to duży plus.

pastest1

pastest2

PAS:

Na uwagę zasługuje jego wypełnienie z grubej pianki, obszyte nylonem oraz dosyć szeroki odblaskowy element w tylnej części. Pas dobrze przylega do ciała, mimo grubości, jest wygodny i stabilnie leży na biodrach. Nie przesuwa się podczas ruchu w dół, ani w górę. Dla nas jest to bardzo istotna kwestia, tym bardziej, że szukaliśmy pasa bez dodatkowych mocowań/pasków na udach/w kroczu, które u nas po prostu by się nie sprawdziły w codziennym użytkowaniu. Heban ma czasem tendencję do kręcenia się wokół nas, juliusowy pas łatwo okręcić wokół własnej osi.

pastest4

Szerokość pasa dobrze rozkłada napięcie podczas ciągnięcia smyczy, przez nacisk na większą powierzchnię ciała.

pastest5

pastest3

Środkowe zapięcie, oprócz porządnej szerokiej klamry, zyskuje na możliwości dużej regulacji, która pozwala na bezproblemowe przepinanie pasa z damskiej na męską część naszego teamu.

pastest8

Pas jest połączony ze smyczą dwoma klamrami, które w razie potrzeby możemy szybko odpiąć. Same klamry przy smyczy możemy spiąć ze sobą i używać smyczy niezależnie od pasa.

pastest11

pbsc3pbsc4

 

SMYCZ:

Długość smyczy to 1,9 m. Jest ona wykonana z mocnej nierozciągliwej taśmy, za amortyzację odpowiada mocna i gruba guma umiejscowiona w 1/3 długości smyczy.

pastest6

Naprężenie i siła gumy rzeczywiście świetnie amortyzują szarpnięcia, Heban często maksymalnie ją rozciąga przy bardzo silnych szarpnięciach, które smycz i pas mimo wszystko bardzo dobrze amortyzują. To co najbardziej podoba nam się w smyczy z zestawu to rączka tuż za amortyzatorem. Łapiąc za nią korzystamy z nierozciągliwej części smyczy, dzięki czemu mamy większą kontrolę nad psem. Dla nas to duży plus, bo w pewnych miejscach i pewnych sytuacjach (np. w mieście) musimy mieć dobrą kontrolę nad Hebanem, co byłoby trudniejsze przy lince rozciągliwej.

pbsc1pbsc5

pastest10

Wracając do oceny zestawu od Juliusa, warto wspomnieć o swobodzie, jaką daje pas ze smyczą. Wolne ręce + amortyzacja szarpnięć to na prawdę duża wygoda. Dla mnie osobiście, dzięki niskiemu środkowi ciężkości (na biodrach) na spacerach z Hebanem, który mimo ćwiczeń potrafi czasem mocno pociągnąć, pas daje większą stabilizację.

 

pastest7

Smycz udało nam się dwa razy „zwodować” i mimo piachu w karabińczyku, po przeschnięciu działał bez zarzutów.

O co chodzi z tym supełkiem na smyczy? Na kilku smyczach i linkach, jakie posiadamy, robimy takie właśnie supełki aby łatwo móc złapać smycz „na krótko”, bez wyślizgiwania się z ręki. Tak naprawdę jedyną rzecz, jaką byśmy dodali do zestawu Juliusa to rączka przy końcu smyczy.

 

Podsumowując zestaw pasa i smyczy z amortyzatorem do biegania i trekingu z psem powyżej 25 kg, Julius K9:

na plus

porządne wykonanie

pas jest odpowiednio gruby i szeroki, świetnie spełnia swoją funkcję i jest wygodny

nie przesuwa się podczas ruchu

duża regulacja zapięcia pasa

możliwość szybkiego odpięcia smyczy

ze smyczy możemy korzystać niezależnie od pasa

guma w smyczy bardzo dobrze amortyzuje szarpnięcia

dodatkowa rączka świetnie sprawdza się kiedy chcemy mieć większą kontrolę nad psem

cały zestaw daje nam swobodę ruchu rąk

dobrze sprawdzi się także podczas spaceru po mieście

 

co byśmy dodali

opcjonalnie dodatkową rączkę na końcu smyczy

 

Reasumując, z zestawu jesteśmy obydwoje bardzo zadowoleni, a swoboda ruchu i amortyzacja szarpnięć ułatwiają nasze wycieczki. Czy zestaw jest warty polecenia najlepiej ocenicie oglądając filmik z naszych wojaży :)

Pas i smycz, znajdziecie w sklepie p1es.pl:

baner-p1es

Agnieszka

'Moja' - miłośniczka psów, grafik i pasjonat fotografii, największa fanka Hebana :)

20 komentarzy

  1. A.   •  

    Moja kudłata dziewczyna zaczyna przejawiać sportowe inklinacje, rozpoczynamy akcję „bieganie”, więc od tygodnia zastanawiałam się, czy wybrać pas Juliusa czy ManMat. Też jakoś nie przemawiają do mnie manmatowe „nogawki”, chociaż obawiałam się, że bez nich pas będzie jeździł mi po całym brzuchu. Dzięki za rozwianie tej wątpliwości, bardzo wyczerpująca recenzja :)

    • Agnieszka   •     Autor

      Cieszymy się, że mogliśmy pomóc, pozdrawiamy. ;)

  2. Paulina   •  

    Czailiśmy się na ten pas, ale w końcu kupiliśmy taki robiony na wymiar, i w sumie jestem bardzo zadowolona, przy czym my głównie chodzimy po trudniejszym, górskim terenie. W sumie przekonała mnie porządna budowa samego pasa, która zapewnia wygodę na długim dystansie, a dodatkowo amortyzator, który jest krótszy i bardzo szybciutko wysycha.

  3. Karol Ascot Zalewski   •  

    Niepokoją mnie te łączenia pasa ze smyczą przez klamry. Testuję teraz inny pas i mam klamrę przy dodatkowej rączce, żeby odpiąć i użytkować jako samą smycz. Aaaaale! Elvis jak kilka razy wyrwał (na przykład widząc w oddali moją narzeczoną) to klamra po prostu się rozpięła bez problemu.

    • P1es   •  

      Taaaak, są dwie możliwości . Albo to z powodu narzeczonej albo to nie była klamra Julius K9. zapraszam do obejrzenia testów wytrzymałościowych dla produktów Julius K9

      • Anonim   •  

        Absolutnie byla to inna firma, ale jakos negatywnie zaczalem patrzec na klamry. Chcociaz co prawda to prawda – w szelkach klamra spisuje sie swietnie

        • Agnieszka   •     Autor

          Karol, nam się jeszcze nie zdarzyło aby się odpięły.

  4. Anonim   •  

    Dla starszych i mniej wydolnych właścicieli psów polecam bieganie z psem przy rowerze. Ja jeżdzę z bike springer mocowanym do roweru (ale nie firmy trixie tylko karlie po dodatkowym dołożeniu bezpiecznika z wersji amerykańskiej, bo firmowy kupiony w karusku nie posiadał takowego) , poniewaz nie jestem dobrym biegaczem ale rower jak najbardziej pomaga mi wybiegać mojego czworonoga ot tak 7-8 km dziennie z predkościa 8-9 km/h- pies wtedy biegnie truchtem a sobota niedziela to nawet biegniemy 16 km, oczywiście z przerwami na odpoczynek i wode do picia. Polecam.

    • Agnieszka   •     Autor

      Dokładnie :) Trucht przy rowerze to świetny sposób na wybieganie czworonoga, ale tak jak piszesz z odpowiednią prędkością, dostosowaną pod naszego futrzaka. Gratulujemy Wam takich podróży ;)
      Sami zastanawialiśmy się jakiś czas nad sprzętem do biegów przy rowerze i widziałam, że można wybierać z kilku różnych modeli. Jeśli mogę podpytać, gdzie zamawialiście ten bezpiecznik z wersji amerykańskiej?

  5. Anonim   •  

    Mamy taki sam zestaw dla naszej zwariowanej 30 kg seterki i muszę powiedzieć, że sprawdzał się super do czasu kiedy po 2 latach użytkowania (ciągłe szarpanie) guma nie wytrzymała i przestał spełniać funkcję amortyzatora. Jednak pasa dalej używamy, trzeba tylko pamiętać, że jak szarpnie to lecisz :) Jedno jest pewne, przez 4 lata testowaliśmy różne szelki, ale szelek Juliusa nic nie pobije!!

    • Agnieszka   •     Autor

      Hej, dzięki za info, będziemy mieć to na uwadze.

  6. Trend z seterem   •  

    Ja jakoś nie jestem przekonana do pasów biodrowych bez dodatkowych pasków na uda – z tego powodu postawiliśmy na podobny zestaw firmy Negro Team.

    • Agnieszka   •     Autor

      Myślę, że każdy powinien dobierać sprzęt pod swoje potrzeby, u nas akurat lepiej sprawdził się pas bez dodatkowych taśm.

      • Trend z seterem   •  

        Ja się po prostu obawiam o zdrowie swojego kręgosłupa, w przypadku częstego użytkowania psa – tak się składa, że odcinek lędźwiowy już mam odrobinę „kopnięty”, więc staram się wybierać najbardziej bezpieczny pod tym względem sprzęt. :)

        • P1es   •  

          Jasne że bezpieczeństwo jest zawsze na pierwszym miejscu, stąd amortyzatory Juliusa przyjmują na siebie znaczną część impetu psa. dzięki czemu przewodnik w pełni panuje nad sytuacją.

  7. bohunpies   •  

    Świetna recenzja i miło poczytać o czymś, co do tej pory widziało się tylko na obrazku :) zestaw wygląda bardzo porządnie, a co mi się podoba – też wygląda ładnie! Pas zawsze można ukryć dyskretnie pod bluzką, a smycz nie wygląda jak typowa z amortyzatorem, bardziej jak miejska, więc nadaje się na zawody/wycieczkę, jak i na lans po mieście :D My mamy zarówno pas jak smycz firmy MamMat wygrane na zawodach, dlatego na razie nie planujemy zakupów. Ale taki zestaw przyda się na każde dłuższe wyjście z domu.

    • Agnieszka   •     Autor

      Hej, dziękujemy za miły komentarz. Nam również pas przypadł do gustu również wizualnie :) Gratulujemy wygranej i pozdrawiamy ;)

  8. Ewelina   •  

    Dzięki za recenzje, póki co o pasie nie myślimy, raczej nie potrzebujemy dla dla aktywnych jak najbardziej rzecz porządną.
    Pozdrawiamy

Zostaw komentarz! Lubimy znać Twoje zdanie :)