O Rally-O słów kilka, czyli rozmowa z Piotrem Awenckim z C.E.K Zuzik

rallyico

Po ukończeniu Psiego Przedszkola z elementami agility szukaliśmy dla Hebana kolejnego szkolenia, które rozwijało by naszego spryciarza i łączyło zabawę oraz naukę w jednym. Uznaliśmy, że na szkolenie PT (Pies Towarzyszący) oraz OBI (Obedience), kończące się egzaminem państwowym, Heban ma jeszcze czas. Tymczasem rozglądalismy się za dyscypliną, która i nam i małemu sprawi radość ze wspólnych ćwiczeń oraz którą będziemy mogli kontynuować również w domu. Pomysł na Rally-O podsunął nam Piotr Awencki z Centrum Edukacji Kynologicznej Zuzik.

Czym jest Rally-O, dlaczego warto zainteresować się tą dyscypliną psich sportów opowie najlepiej sam Piotr, który odpowiedział na kilka moich pytań:

 

Co oznacza skrót Rally-O?

Piotr Awencki: Skrót ten oznacza Rally Obedience, czyli tłumacząc dosłownie rajd posłuszeństwa.

 

Kiedy i gdzie powstało Rally-O?

P: Rally-O powstało w Stanach Zjednoczonych, a twórcą tej dyscypliny jest pan Charles L. Kramer. Pierwsze wzmianki i oficjalny regulamin pojawiły się w 2000 roku. Jednak na zawody trzeba było poczekać do 2003 roku. W Europie mniej więcej w tym czasie pojawiło się rally-o, regulamin powstał w 2005 roku, a rok później można było rywalizować na oficjalnej imprezie. Do Polski ten sport dotarł w 2011 roku. Powstało wtedy Stowarzyszenie Rally-O i odbyły się zawody.

Warto wspomnieć, że w 1997 roku powstał w Finlandii podobny sport o nazwie obility, jednak nie zdobył on takiej popularności (przynajmniej w naszym kraju).

 

Na czym polega ten sport i jakie są zasady?

P: Rally-O polega na pokonaniu trasy złożonej z odpowiedniej ilości stacji (ich ilość oraz stopień trudności zależy od klasy), w których należy wykonać określone zadanie. Poleceniami są oczywiście komendy z zakresu posłuszeństwa. Należy się także zmieścić w określonym czasie (w polskim regulaminie to 4min.), a jego przekroczenie kończy się dyskwalifikacją. Każde z zadań jest osobno punktowane. Maksymalnie można zdobyć 200 punktów (170 zalicza przebieg). Po ukończeniu biegu zawodnik może, (ale nie musi) wykonać dodatkowe polecenie z puli ćwiczeń bonusowych. Za nie można otrzymać maksymalnie 10 punktów.

Podczas zawodów mamy podział na klasy podstawowe (1, 2, 3), specjalne (puppy – psy w wieku 6-12miesięcy i senior – psy powyżej 8 lat) oraz kategorie kids (dzieci do lat 8) i junior (8-18 lat). W zawodach mogą brać również osoby niepełnosprawne. Szczegółowy regulamin obowiązujący w Polsce można znaleźć na stronie www.rally-o.pl.

 

Czy Rally-O jest popularne w Polsce?

P: Do Polski Rally-O trafiło stosunkowo niedawno, jednak dzięki uniwersalnej formule zyskuje coraz większą popularność. Ciągle rośnie liczba szkół dla psów, która wprowadzają go do swojej oferty.

 

Czym właściwie jest Rally-O?

P: Ten sport doskonale wypełnił niszę pomiędzy szkoleniem psa na własne potrzeby, a Obedience, czy innymi dyscyplinami opartymi na bardziej sztywnych regulaminach. Rally-O przede wszystkim jest doskonałą zabawą w posłuszeństwo i formą urozmaicenia codziennych spacerów.

 

Skąd zrodził się u Ciebie pomysł, aby uczyć tej formy psich sportów?

P: Prowadząc szkolę dla psów oraz samemu trenując posłuszeństwo ze swoimi czworonogami szukałem dyscypliny, która będzie połączeniem zabawy i szkolenia. Osobiście uważam formuły Obedience i PT za „zbyt sztywne”. Dla mnie jest bardzo ważny kontakt ze zwierzęciem. Takim sportem jest Rally-O. Podczas zawodów można chwalić i zachęcać psa do wykonania zadania. Używać komend gestem, a nawet nagradzać smakołykiem podczas pokonywania trasy (po tzw. komendach statecznych). Dlatego, bawię się w niego z moimi „burkami” i polecam go moim klientom.

 

Czy warto trenować tą psią dyscyplinę?

P: Szkolenie jest nie tylko doskonałą formą zabawy z psem, ale także pozwala nam stworzyć ze swoim pupilem drużynę, poznać się i doskonale rozumieć. Dlatego warto trenować jakąkolwiek formę posłuszeństwa. Jeżeli dopiero wkraczamy w świat sportów kynologicznych lub trening traktujemy, jako doskonały sposób na spędzenie wspólnie czasu z czworonogiem, rally-o jest dyscypliną dla nas.

Czasem opiekun po ukończeniu kursu posłuszeństwa nie ma pomysłu, co robić dalej. Odstrasza ich regulamin Obedience i innych dyscyplin. Często skutkuje to zaprzestaniem treningu i w rezultacie pies „zapomina” komendy. Alternatywą jest Rally-O, ponieważ jest zdecydowanie „bardziej przyjazne” zarówno opiekunowi, jak i jego pupilowi. Dlatego warto się bawić w ten sport.

 

Czy Rally-O jest dla każdego psa i właściciela?

P: Niezależnie od poziomu wyszkolenia psa, jego wieku można bawić się z nim w Rally-O. Trenować go mogą zarówno osoby zajmujące się profesjonalnie treningami posłuszeństwa, jak i kompletni amatorzy. Doskonale sprawdza się także u czworonogów, które przeszły już na sportową emeryturę (wiek uniemożliwia im udział w innych dyscyplinach).

 

Czy pies powinien wcześniej przejść jakieś inne kursy?

P: Właściwie zacząć treningi pies nie musi wcześniej przejść szkolenia. Jednak zanim zaczniemy treningi w jakimś klubie lub szkole, warto opanować przynajmniej podstawy posłuszeństwa. Dzięki temu nie będziemy odstawać od grupy oraz tracić czas na nadrabianie zaległości.

Idealnym punktem wyjścia do uprawiania Rally-O jest ukończenie grupowego kursu posłuszeństwa (np. Dobry Psi Obywatel). Dzięki temu nie tylko nasz pupil będzie potrafił wykonać większość poleceń, ale także nie będzie go rozpraszała obecność innych psów.

 

Ile trwa nauka i czy trudno nauczyć się zasad? 

P: Rally-O posiada kilka klas trudności. Jednak niezależnie od poziomu opanowanie poleceń nie powinno sprawiać większych trudności wszystkim, którzy choćby bawią się w posłuszeństwo ze swoimi psami. Oczywiście czas nauki zależy od wielu czynników (wiedzy właściciela, poziomu wyszkolenia psa, jego predyspozycji, itd.), więc nie da się określić ile go potrzeba, by prezentować wysokie umiejętności.

 

Czy w Polsce odbywają się zawody Rally-O?

P: W obecnym roku zaplanowano 12-15 zawodów w Polsce. Terminy i miejsca, w których się odbędą można znaleźć na stronie Stowarzyszenia Rally-O (www.rally-o.pl).

 

Dla nas Rally-O było strzałem w dziesiątkę, bo udało nam się zainteresować Hebana ćwiczeniami i widać było, że sprawiają mu one radość. Zdarzały się nam lepsze i gorsze dni, kiedy to wpatrzony w nas Heban pięknie wykonywał każde z ćwiczeń ale i takie, kiedy psy i spacerowicze skutecznie rozpraszali jego uwagę.  Cenną rzeczą, jaką wynieśliśmy z zajęć jest praktyczne zastosowanie ćwiczeń w codziennym życiu. Heban potrafi na znak usiąść tuż przy nodze np. przed przejściem dla pieszych a komendę leżeć nie wykonuje już z takim oporem jak kiedyś, co pokazał nam ostatnio w restauracji kładąc się na naszą ‚prośbę’ i rozluźniając w obcym miejscu. Na co dzień, na spacerach kiedy nie możemy Hebana spuścić ze smyczy, bawimy się także w ‚zgubienie psa’ (które podpowiedział nam Piotr), kiedy to chodzimy w różnym tempie, podbiegając czy zatrzymując się czasami a mały musi za nami nadążać trzymając się blisko nogi (czasem wręcz się do niej przykleja).

Po naszym cyklu zajęć widzę, że w najbliższym czasie musimy popracować nad skupieniem Hebana wśród innych psów i ludzi, tak aby nie rozpraszał się podczas ćwiczeń i umiał ignorować otoczenie, ale w przyszłości na pewno wrócimy do Rally-O, bo to fajny i ciekawy psi sport. :)

A tak ćwiczyliśmy ostatnio, na zmianę z Łukaszem – z Hebanem, pokonując kolejne kroki trasy:

2013z1

2013z2

„Dawaj tego smakołyka!” :)

2013z4

hebanowe „przyklejenie” do nogi

2013z3

Jedne ze stacji w trzech, hebanowych krokach: :)

siad

Źródło: http://rally-o.pl

2013z6

leżec

Źródło: http://rally-o.pl

2013z7

znaki lewel 1

Źródło: http://rally-o.pl

2013z8
Na trasie:

2013z9
2013z10
2013z11
2013z12

 

Na koniec chcieliśmy razem z Łukaszem podziękować Piotrowi Awenckiemu za czas poświęcony Hebanowi, za kreatywność przy wymyślaniu kolejnych ćwiczeń dla małego kiedy dopadało go znudzenie dotychczasowymi komendami oraz za wszelkie dobre rady, jakich udziela nam na każdych zajęciach.

A wszystkich zainteresowanych ciekawymi szkoleniami lub pomocnymi radami w psiej kwestii kieruję na stronę szkoleń Piotra: zuzik.pl.

Agnieszka

'Moja' - miłośniczka psów, grafik i pasjonat fotografii, największa fanka Hebana :)

2 komentarze

    • Agnieszka   •     Autor

      Niesamowity filmik :) Na prawdę super się ogląda, widać na nim, że wystarczą chęci i regularna praca, i można osiągnąć na prawdę wiele! Dzięki za podesłanie linku, filmik warty obejrzenia!

Zostaw komentarz! Lubimy znać Twoje zdanie :)