Przegląd tygodnia: Weekend z Zuzikiem, grill z Teslą i gorąca niedziela

majlasico

Weekend z Zuzikiem

Ostatni kwietniowy weekend stał pod znakiem Zuzika i dwudniowej imprezy pt. „Różne oblicza Zuzika” w Folwarku Klepisko nad Zegrzem.


Wyświetl większą mapę

Nie mogło nas tam zabraknąć. :)

Pierwszy dzień składał się głównie z wykładów: „Szczęśliwy pies i zadowolony właściciel, czyli instrukcja obsługi psa” ( prow. Piotr Awencki / dog trainer, właściciel C.E.K.Zuzik, prezes stowarzyszenia WSDC), „Pierwsza pomoc psu w nagłych wypadkach” (prow. Magda Ożga / dog trainer, ratownik WOPR) oraz mini warsztatów klikerowych pt. „Zamień się miejscami ze swoim psem”.

wzz1

Drugiego dnia oprócz wykładów nt. dogoterapii i psów w WOPR można było wziąć udział w pokazie groomerskim, podczas którego Iwona Awencka udzielała cennych rad jak i czym pielęgnować sierść naszego psa. Ta część niedzielnych zajęć podobała nam się najbardziej, bo wreszcie dowiedzieliśmy się jak prawidłowo używać hebanowego, zakupionego niedawno, trymera hakowego.

Źródło: karusek.com.pl

fot. Piotr Awencki / www.zuzik.pl

Na zajęciach z Rally-O niestety już nie mogliśmy zostać i bardzo żałowaliśmy bo w niedzielę na warsztaty przybyła grupka bardzo pozytywnych psiaków.

Tego samego dnia udało nam się w końcu poznać Nero – psiaka Michała (Michała poznaliśmy jeszcze w schronisku zanim pojawił się u nas Heban i nasze drogi skrzyżowały się później w Zuziku), z którym Heban o dziwo (jak pamiętacie nasz puchaty ma teraz bojowniczy okres) znalazł wspólny język i w przerwach od ‚kulturalnego omijania się’ chłopaki nawet się chwile poganiali.

Michał i Nero / fot. Piotr Awencki / www.zuzik.pl

wzz1
wzz1
wzz1

Więcej zdjęć i relację z Zuzikowego weekendu znajdziecie tutaj.

 

Grill z Teslą

W majówkę pogoda niestety nam nie dopisała ale deszcz nie zniechęcił Oli, Maćka i Tesli (dogspaths.blogspot.com) do wspólnego grillowania. Czwartkowy wieczór pełen był smakowitych zapachów, błotnistych psich łapek i zupełnie mokrych oraz przeszczęśliwych psów. :)

Heban uwielbia Teslę i jak zauważyła Ola – Tesla z każdym spotkaniem coraz chętniej wdaje się w zabawę z puchatym i coraz bardziej go podpuszcza. Heban dorastając zaczął pokazywać innym psom, że nie życzy sobie jakichkolwiek oznak dominacji i każda taka próba kończy się ostrą reprymendą z jego strony. A Tesla? Tesla może:

  • wskakiwać z zaskoczenia na puchatego
  • kłaść łapy na hebanowym grzbiecie
  • przewracać go i przyciskać plecami do ziemi
  • łapać zębami za kark / za gardło i kłaść się na nim ostentacyjnie
  • ciągnąć za uszy
  • przechwytywać jego zabawki i paradować z nimi tuż przed hebanowym nosem
  • + stosować wszystkie inne potencjalnie niebezpieczne dla każdego innego psa zaczepki

A Heban jej na to wszystko pozwala. To chyba miłość… :)

Wracając do naszych gości. Po wieczornym grillu postanowiliśmy spalić nieco kalorii i ruszyć w las. :) Mrzawka nas nie wystraszyła, a po wejściu w głąb lasu deszcz już w ogóle nam nie dokuczał. Zwiedziliśmy nową ścieżkę i wróciliśmy zataczając duży łuk w stronę Choszczówki. A po powrocie cała nasza szóstka padła (za to czworonożna część zregenerowała się po krótkiej drzemce i dalej harcowała po domu i ogrodzie).

Tu możecie zobaczyć przedsmak naszej wyprawy:

Dziękujemy Oli, Maćkowi i Tesli za odwiedziny! I polecamy się na wspólne grille i psie wypady, zawsze kiedy tylko będziecie mieli ochotę. ;)

Gorąca niedziela:

foto foto :)

majlas1
majlas2
majlas3
majlas4
majlas5
majlas6
majlas7
majlas8
majlas10
majlas11

Agnieszka

'Moja' - miłośniczka psów, grafik i pasjonat fotografii, największa fanka Hebana :)

6 komentarzy

  1. Kaśka   •  

    To z Hebana taki anty-wodny-stwór? :) My mamy z Puzakiem w drugą stronę: każdy kawałek wody jest dobry żeby się w nim położyć – błoto i bagno również :)
    Zdjęcia są przepiękne… Zazdroszczę pogody…

    • Agnieszka   •     Autor

      Sama się dziwię, bo hovki zazwyczaj uwielbiają wodę a Heban nawet nie ma ochoty moczyć łap w kałuży i kiedy musi przez jakąś przejść, podnosi łapy do góry i gdyby potrafił mówić, pewnie powiedział by „fuj, co za mokre okropieństwo”. :)

      Myślę, że gdyby poszedł w ślady Puzaka mógłby odkryć jaka to frajda i wygoda potaplać się i ochłodzić w ciepły dzień. ;) Tylko błota Wam nie zazdroszczę bo pewnie masz niezłą rewolucję po takich spacerach?
      A pogoda była i się zmyła niestety :/

      • Kaśka   •  

        Frajda jest, ale jak widzi jakikolwiek kawałek wody, żadna komenda nie zadziała, szczególnie w upał – pędem w stronę wody. Mamy takie jedno miejsce, gdzie Puzak nauczył się pływać – ostatnie kilometry pies nie może na miejscu w aucie usiedzieć. A jak wychodzimy z auta, to ręka na starcie wyrwana. Nic się nie liczy tak bardzo jak to jeziorko 200 metrów dalej :)
        Puzon swoje zapędy do wody zaczął właśnie przejawiać po tym jak nauczył się pływać, a miał wtedy może 5-6 miesięcy :) Może trzeba Hebana trochę podpuścić, żeby trochę przepłynął? Może mu się spodobać – tylko żebyście później nie narzekali, bo miłość do wody może przejawiać się w różnych formach :P

        • Agnieszka   •     Autor

          Heban miał okazję wejść do płytkiej wody, nawet sam do niej wskoczył ale wyleciał z niej lotem błyskawicy na brzeg.
          A ostatnia kąpiel w strumyczku w lesie bielańskim doszła do skutku tylko dlatego, bo Heban chciał wyciągnąć Teslę z wody. Wskoczył niechętnie i równie szybko uciekł ze strumyka, więc zaczynam mieć wątpliwości czy kiedykolwiek polubi wodę… :)

  2. Ola | Dogs' Paths   •  

    Dziękujemy za gościnę! :)

    Świetne zdjęcia z niedzieli!!! Heban przekonuję się coraz bardziej do wody! Super!
    My w niedzielne gorące popołudnie odkryłyśmy z Teslą wspaniały odcinek Wiślanej plaży :)

    • Agnieszka   •     Autor

      To my dziękujemy i czekamy żeby mieć Teslę tylko dla siebie na kilka dni ;)
      A Heban i woda to nadal nie najlepiej zgrany zespół, bo niby było fajnie bo chłodno ale… mimo wąchania węża z wodą Heban zachowywał się dosłownie tak: „dobrze możesz mnie łaskawie pochlapać wodą ale tylko raz… już koniec, nie życzę sobie…” :)

Zostaw komentarz! Lubimy znać Twoje zdanie :)