Hebanowy rok, czyli jak mocno można kochać psa

uico

9 czerwiec 2012 r. – dostaję telefon od Ewy, że maluchy przyszły na świat. Wyczekiwałam tego dnia już od bardzo dawna, odliczając każdy tydzień, każdy dzień do pojawienia się szczeniaków Diny. „Urodziły się dwa czarne podpalane chłopaki”. Bardzo się ucieszyłam bo wymarzyliśmy sobie właśnie psiaka podpalańca, za chwilę jednak uderzyło mnie to, że oczekujących na maluchy było wielu a chłopaków tylko dwóch… Kiedy Ewa oznajmiła nam, że z wielu chętnych wybrała właśnie nas, odetchnęłam z ulgą i ucieszyłam się jak dziecko. Rozmowy z Ewą pozwoliły na wstępne dopasowanie maluchów. Nam przypadł Herkules, drugiej rodzinie zaś Hermes.

Evenhov / hovawart.net.pl

Hermes i Herkules / Evenhov / hovawart.net.pl

2

Herkules (Heban)

1

Herkules (Heban)

Dokładnie pamiętam naszą wizytę, kiedy bracia mieli 4 tygodnie. Herkules i Hermes, obdarzeni zostali takimi charakterami, na jakie wskazywały ich imiona. Hermes był słodkim, zabawowym szczeniakiem, który nie miał nic przeciwko wzięciu na ręce a nawet uciął sobie krótką drzemkę na moich kolanach. A Herkules, nasz przyszły Heban?

Kiedy zobaczył nas pierwszy raz, wybiegł z kojca, zaszczekał na Łukasza i schował się pod stół, wychodząc spod niego jedynie w celu ostentacyjnego zsiusiania się niedaleko od nas. Za drugim razem zobaczyliśmy jak pewny siebie, odważny i niezależny był Heban w przeciwieństwie do brata – „Nie głaszcz jak coś robię! Nie zatrzymuj mnie kiedy biegnę! Dawaj ten palec, mam ochotę coś przegryźć. A przede wszystkim, pod żadnym pozorem nie bierz mnie na ręce!”

Pięknie, pomyślałam, dasz nam popalić mały diabełku…

 

Rok później u moich stóp leży silny, odważny, energiczny, inteligentny i lekko szalony pies. Cała nasza trójka potrzebowała wiele czasu i pracy aby się dotrzeć, zrozumieć oraz zbudować pełną zaufania relację, z pewną dozą tolerancji na swoje małe dziwactwa i zaczepki. Heban nie jest psem idealnie wychowanym, ale respektuje mnie i Łukasza po równo, zna zasady panujące w domu i na spacerze, wie kiedy odpuścić, jest uparty ale nigdy nie okazuje agresji i widzę, że nam na prawdę ufa. Jego dziwactwa czynią go niepowtarzalnym, jego „grzeszki” częściej nas bawią, niż złoszczą i mimo całego tego łobuzerstwa można na nim polegać.

Ten sam pies, który kiedyś nie przepadał za dotykiem, nawet nie myślał o przytulaniu, mały indywidualista w każdym calu – dziś – rozdaje buziaki, pozwala na nachalne przytulanie się i czasem nawet sam wskakuje na kanapę, żeby oprzeć się tą czy inną częścią ciała. Pociesza, kiedy któreś z nas jest smutne i przynosi po kolei wszystkie swoje piłki, sznurki i dinozaury, żeby tylko zainteresować nas zabawą.

Uśmiecham się kiedy myślę o powrocie do domu bo wiem, że czeka tam mnie wspaniały pies. :) Nie przeszkadza mi, że nie mamy czasu na imprezy czy późne wypady do kina bo wolę ten czas spędzić we trójkę w domu. Nie przeszkadzają mi także błotne ślady, zabawki porozrzucane po domu, psie włosy w buzi na dzień dobry, obdrapane ściany i szklanki będące ofiarą hebanowego ogona, skradzione skarpetki odnajdujące się po kilku dniach w przedziwnych miejscach czy nawet siniaki i zadrapania, zostawione nieumyślnie przez puchatego podczas zabawy czy powitania. Zarówno ja, jak i Łukasz kochamy Hebana jak członka rodziny i chcemy, żeby był z nami szczęśliwy…

I tego Ci życzę mój łobuziaku – szczęścia, zdrowia, wielu przygód i psich przyjemności. 100 lat Heban!

u1

Big Milkowy tort :D

u2

Jedna z niewielu okazji, kiedy mały mógł „legalnie” zjeść coś słodkiego :)

u3

Hebanowy prezent, którego niestety nie mogliśmy wypróbować nad wodą przez paskudną pogodę…

u4

Z powodu niekończącego się deszczu wyszliśmy tylko na chwilę na wodnisty trawnik :)

u5

Heban miał łapać lecące tuż przy ziemi lekkie frisbee…

u6

… ale oczywiście nie byłby sobą, gdyby nie wykorzystał okazji do skoku :)

 

Agnieszka

'Moja' - miłośniczka psów, grafik i pasjonat fotografii, największa fanka Hebana :)

17 komentarzy

  1. Pusia   •  

    spóżnione życzonka :) . sto latek od puszinki :) !

    • Agnieszka   •     Autor

      Dziękujemy :)

    • Agnieszka   •     Autor

      Dziękujemy ślicznie :)

  2. Ewa   •  

    Aga, ślicznie opisałaś wasze relacje- wzruszyłam się ogromnie. Bardzo się cieszę, że Heban ma Was. Jeszcze raz – sto lat dla Waszej trójki.

    • Agnieszka   •     Autor

      Dziękujemy :)
      Heban jest naszym wymarzonym psem, ze wszystkimi swoimi zaletami i przywarami. ;)
      Buziaki i pozdrowienia od Hebana i od nas :D

  3. Kaśka   •  

    Hebanos wyrósł na pięknego psiura :) Życzymy dużo zdrówka i samych dobrych chwil razem :)
    100 lat Hebanie :)

    • Agnieszka   •     Autor

      Dziękujemy! :D

  4. Lidka i Goran   •  

    Wszystkiego ” najlepsiego „od nas dla Hebana! Życzymy tego,co pieski lubią najbardziej:) Mam wielki sentyment do Hebana,bo dzięki niemu i Waszym-pełnym miłości do niego-wpisom jeszcze bardziej zakochałam się w hovawartach i utwierdziłam w podjętej już wcześniej decyzji o wprowadzeniu hovka do swojej rodziny.Dziękuję:)

    • Agnieszka   •     Autor

      Dziękujemy Lidia za miłe słowa :) Cieszę się, że chociaż troszkę pomogliśmy Wam zdecydować się na hovka bo to wspaniałe mądre i oddane psy :D

      Cała nasza trójka pozdrawia Waszego diabełka ;)

  5. piesberek   •  

    Bardzo fajny wpis. Słowa pełne miłosci. Heban ma ogromne szczęscie że ma Was :)

    • Agnieszka   •     Autor

      To my mamy szczęście mając jego ;)

  6. Anonim   •  

    Tak samo jak Wy mam dziwnego psa.. Dziwnego tylko dla obcych osób,, Byliśmy razem na spacerze Tesli i ktoś mi powiedział że Mundi jest na dystans.. Może i jest, Ale to jest najlepszy przyjaciel jakiego kiedykolwiek miałam. Wiec doceniam Hebana, bo wiem ze to Wasz najlepszy friend..

    • Agnieszka   •     Autor

      Tak naprawdę każdy ma swoje dziwactwa, ludzkie czy psie. Najważniejsze, żeby umieć się w tym dziwactwie dopasować ;)

      “We are all a little weird and life’s a little weird, and when we find someone whose weirdness is compatible with ours, we join up with them and fall in mutual weirdness and call it love.”

  7. Ola | Dogs' Paths   •  

    Sto lat! Sto lat! :) Przede wszystkim zdrówka! Czas leci ale ile wspomnień :)
    a lody to najlepszy Tort urodzinowy :)

    • Agnieszka   •     Autor

      Dziękujemy :)
      Heban długo wylizywał miseczkę po lodowym „torcie”, tak mu smakowało ;)

  8. Evela   •  

    Życzymy wszystkiego najsmaczniejszego i najfajniejszego w życiu :))
    Ahhh ja do dziś pamiętam kiedy 5 lat temu pojechałam po chocolatę z najdobniejszymi szczegółami :)

    Pozdrawiam!

    • Agnieszka   •     Autor

      Dziękujemy pięknie za życzenia :)
      Niesamowite jak szybko mała włochata kulka zmienia się w dorosłego psiaka ze wszystkimi swoimi przywarami i fajnie jest porównać kiedyś, i teraz i zobaczyć jak wiele się zmieniło :)

Zostaw komentarz! Lubimy znać Twoje zdanie :)