Hovkowe podróże: Pola Mokotowskie

hpodr

Dzień dobry! Miło spędziliście wczorajszy wolny dzień? Ja bardzo! :) Moi zabrali mnie na Pola Mokotowskie – ileż tam było zapachów, ile trawy, krzaczków i nowych kompanów do zabawy! Zwiedzałem, wąchałem, latałem za piłeczką i znów wąchałem, było niesamowicie ale te wszystkie nowości strasznie mnie zmęczyły. Moi postanowili więc, że idziemy odpocząć, napić się wody i przekąsić małe co nieco, a że przysmaków i karmy nie starczyłoby dla naszej trójki postanowili zabrać mnie na ogródek do restauracji. Podeszliśmy pod drzwi Jeff’s na samym końcu parku. Mój uśmiechnął się do Pani w drzwiach i zapytał czy możemy usiąść we trójkę w ogródku. Niestety, Pani poinformowała Mojego, że w ogródku nas nie posadzi (a ogródek był pusty, czyżby Pani nie chciało się obsługiwać TYLKO nas w tej części restauracji) a zwierzęta zostawiamy na zewnątrz budynku. Jak to na zewnątrz?? Mój spojrzał na mnie i wiedziałem, że nigdy ale to nigdy nie zostawiłby mnie samego i tylko z grzeczności nie odpowiedział nic tej niemiłej Pani. Poszliśmy więc dalej, poszukać miejsca gdzie będą nas chcieli. Po krótkim spacerze dotarliśmy do pubu/restauracji Lolek. Moi już trochę zrezygnowani zapytali Pana w wejściu czy mogą zabrać mnie do środka, Pan spojrzał na mnie, uśmiechnął się i odparł, że oczywiście jesteśmy mile widziani. Dodał, że na ogródku znajduje się woda dla piesków i miski, które można wziąć ze sobą do stolika. Spojrzałem na Moich, którzy wydawali się pozytywnie zaskoczeni. Z chęcią weszliśmy do środka. Chwilę upajałem się wszystkimi tymi pysznymi zapachami z grilla, zjadłem trochę moich przysmaków, napiłem się wody i postanowiłem uciąć sobie drzemkę po tak pracowitym dniu. Fajne to miejsce, pomyślałem, na pewno tu jeszcze wrócimy z Moimi…

—————————-

Pub Lolek na Polach Mokotowskich:


Wyświetl większą mapę

Heban

Hovawart, kombinator, wielbiciel smaczków wątrobianych, porywacz skarpetek i niszczyciel wszystkiego czego teoretycznie nie da się zniszczyć, wykorzystujący swoją nieprzeciętną inteligencję głównie w niecnych celach :)

4 komentarze

  1. piesberek   •  

    My zapraszany w rejon Łomianek, Berek z chęcią poznałby Hebana :) Jest miejsce gdzie spokojnie mozna śmigać bez smyczy :)

    • Heban   •     Autor

      Dziękujemy za zaproszenie, z chęcią pobiegam z Berkiem!

Zostaw komentarz! Lubimy znać Twoje zdanie :)