Kiedy odchodzi przyjaciel…

pepper5

 

To tylko pies, tak mówisz…
Tylko pies
A ja Ci powiem
Że pies to czasem więcej jest niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz…
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy Tobie jest psie niebo
Z Tobą zostaje jego dusza…

12 lat temu spełniło się moje największe marzenie i do naszego życia wkroczył niezwykle pewny siebie szczeniak – Pepper. Wszystkie nasze wspólne lata pełne były śmiechu, zabawy a czasem małych sprzeczek, ale przede wszystkim pełne były miłości – tej psiej i tej ludzkiej. I choć od długiego czasu walczyliśmy, ze zbyt dużym serduchem i łapaniem każdego oddechu, nadszedł w końcu czas aby pozwolić przyjacielowi odejść…

Dziękuję moim wspaniałym rodzicom, że tak troskliwie otoczyli opieką Peppera w tych ostatnich trudnych miesiącach.

A Tobie mój ukochany, wierny psi towarzyszu dziękuję za wspólny czas i za wszystko czego nauczyłeś mnie o psim świecie. Wierzę, że biegasz teraz wolny od trosk gdzieś w psim niebie i że kiedyś się znów spotkamy.

maly_pepper

pepper1

pepper2

pepper4

pepper5

Żegnaj przyjacielu.

 

 

 

Agnieszka

'Moja' - miłośniczka psów, grafik i pasjonat fotografii, największa fanka Hebana :)

6 komentarzy

  1. Pan Tytus   •  

    Przykro mi, wiem jak to jest. Kiedy odeszła Baby, przepłakaliśmy z Anką niejedną noc.

    • Agnieszka   •     Autor

      Dziękuję. Szkoda, że nasze psiaki tak szybko odchodzą w porównaniu z ludzkim życiem, ale ja wierzę w to, że „(…)W moim niebie będą miękkie sierści, nosy, łapy, ogony i kły; w moim niebie będę znowu głaskać moje wszystkie pożegnane psy…”

  2. Agnieszka   •     Autor

    Dziękuję Wam, ciężko pogodzić się z odejściem psa po tylu latach a jednocześnie w głębi duszy wiem, że Pepper miał długie, fajne życie i teraz lata gdzieś tam zdrowy i szczęśliwy :)

    „Dokąd idą psy, gdy odchodzą?
    No, bo jeśli nie idą do nieba
    To przepraszam Cię, Panie Boże
    Mnie tam także iść nie potrzeba (…)”

  3. eenka   •  

    Przyłączam się do powyższych kondolencji …
    Łezka się nie tylko zakręciła…

  4. Lukasz i Heban   •  

    Piekny wpis i piekne zdjecia.
    Przyznam szczerze ze az mi się lzy w oku zakrecily.
    Skladam Ci Kochanie najszczersze kondolencje. W zasadzie sobie tez je skladam, bo znalem psiaka 7 lat i zdazylem się z nim mocno zaprzyjaznic.
    Ty i Twoi rodzice walczyliscie do konca i dluzej niz ktokolwiek by walczyl. Pepper odszedl w milosci, zrozumieniu i w gronie bliskich mu osob i to jest najwazniejsze.
    Dzisiaj lata gdzies po polanie, ugania się za suczkami, zabiera innym zabawki i zapewne ustawia tam cale towarzystwo :)

Zostaw komentarz! Lubimy znać Twoje zdanie :)