Święta, skradzione buziaki i śnieżne szaleństwa :)

2012_12_ico

Wiecie co? Dziwny ten ‚świąteczny’ czas, w ciągu 2 dni odwiedziłem aż 3 miejsca pełne człowieków, pełne jedzenia i pełne zamieszania. Ludzi uwielbiam, więc z każdym chętnie się witałem, zamieszanie pozwoliło mi na kradzież paru buziaków a kilka osób podzieliło się ze mną opłatkiem i życzyło mi zdrowia ale smakołykami ze stołu nie podzielił się ze mną nikt. :/ I dobrze wiem dlaczego – Moi zakazali jakichkolwiek ukradkowych poczęstunków, przy czy pod stołem ale mi i tak udało się zwędzić kawałek ciasta, które zsunęło się z platery wprost pod moje łapy. :D

A co do prezentów – Moi po mojej zupełnie przypadkowej dekapitacji liska, okaleczeniu szczurka i rozerwaniu króliczka postanowili sprawić mi nowego pluszaka. Ale wiecie co było dla mnie najwspanialszym świątecznym prezentem? Codzienne spacery po naszym lesie. Moja łapa już ładnie się goi po niedawnym nieszczęśliwym spotkaniu z rozbitą butelką i Moi uważali żebym zbytnio jej nie nadwyrężał ale przecież musiałem trochę poszaleć…

Jak zapewne pamiętacie jestem wyjątkowym kombinatorem, więc często podpatruję zachowanie Moich. Czasem pomaga mi to w określeniu najlepszego momentu na kradzież skarpetki bądź smakołyka a czasem zdarza mi się naśladować Moich, nawet kiedy robią jakieś niedorzeczne rzeczy. Na przykład takie: :)

Na przedostatnim spacerze udało nam się trafić jeszcze na resztki śniegu ale dzisiaj nie pozostało po nim już nic oprócz ogromnych błotnistych kałuży…

2012_12_12012_12_2

2012_12_3

2012_12_5
2012_12_4
2012_12_6
2012_12_7

Heban

Hovawart, kombinator, wielbiciel smaczków wątrobianych, porywacz skarpetek i niszczyciel wszystkiego czego teoretycznie nie da się zniszczyć, wykorzystujący swoją nieprzeciętną inteligencję głównie w niecnych celach :)

5 komentarzy

  1. enka   •  

    Wasz Heban to widac niezłe ziółko :) Filmik na lodzie jest rewelacyjny. Uśmiałam się nieziemsko. Bardzo, bardzo pozytywny post :)
    Pozdrawiamy

    • Agnieszka   •  

      Oj tak. kreatywność i energia Hebana dają nam czasem popalić… nie powiem, ale często jest przy tym tak rozbrajający, że ciężko się na niego gniewać :)

      • enka   •  

        domyślam się, znam z autopsji :) Pomimo przeróżnych wybryków Puzaka, jakoś nie bardzo potrafiłam się gniewać… Szczególnie przy tej mince pt. „ale ja nie chciałem…”

Zostaw komentarz! Lubimy znać Twoje zdanie :)